Otwarcie Burger Shop w Rudzie Śląskiej – strategia, która zrobiła tłum i kolejkę na godzinę
Otwarcie Burger Shop w Rudzie Śląskiej to nie była „jednodniowa akcja promocyjna”. To była zaplanowana kampania, którą zaczęliśmy dwa miesiące wcześniej — i która doprowadziła do efektu, o jakim marzy każda marka gastronomiczna: wielki tłum i kolejka na godzinę stania.
Kluczem była strategia oparta o napięcie, ciekawość i konsekwentne budowanie historii: od tajemnicy, przez stopniowe ujawnianie szczegółów, aż po mocny finał w postaci otwarcia, o którym mówiło miasto.
Strategia teaserowa: „coś się szykuje” (bez zdradzania wszystkiego)
Burger Shop miał już swoją „małą budkę” w Zabrzu, dlatego przy Rudzie Śląskiej postawiliśmy na narrację: coś powstaje… ale jeszcze nie mówimy co i gdzie.
Zaczęliśmy od teaserów:
tajemnicze materiały sugerujące nowy projekt,
krótkie ujęcia, grafiki i komunikaty „wkrótce”,
budowanie ciekawości bez zdradzania lokalizacji.
To zadziałało, bo ludzie uwielbiają zagadki — szczególnie, kiedy marka ma już swoją społeczność.
Odsłanianie kart: nowy punkt… ale gdzie?
Kolejnym etapem było podkręcanie emocji: informacja, że powstaje nowy punkt, ale bez konkretów. Zainteresowanie rosło, a społeczność sama napędzała dyskusję.
Wreszcie odsłoniliśmy karty: duża restauracja w Parku Kozioła w Rudzie Śląskiej. To był moment przełomowy — od ciekawości przeszliśmy do konkretu, który można było udostępniać i planować.
Content, który buduje apetyt: od tajemnicy do foodporna
Gdy lokalizacja była już znana, zmieniliśmy ton komunikacji: teasery ustąpiły miejsca contentowi, który sprzedaje w gastro najlepiej.
Wjechały:
foodpornowe zdjęcia i materiały wideo,
zaproszenia na otwarcie,
ujęcia lokalu i kulisy przygotowań,
komunikaty „kiedy, gdzie, co będzie”.
Dzięki temu odbiorcy dostali dokładnie to, czego potrzebują przed otwarciem: emocje + konkret + powód, żeby przyjść.
Spójne menu i identyfikacja dla obu punktów
Równolegle dopięliśmy warstwę wizualną. Ujednoliciliśmy komunikację dla Zabrza i Rudy Śląskiej, tak żeby Burger Shop wszędzie wyglądał jak ta sama marka.
dopracowane menu,
spójny styl grafik i materiałów,
charakterystyczne bordowe barwy jako znak rozpoznawczy.
Efekt: nawet ktoś, kto pierwszy raz widział Burger Shop, od razu czuł „to jest marka, która wie, co robi”.
PR i influencerzy: zaprosiliśmy media, żeby „zawarzało”
Przy otwarciu postawiliśmy mocno na rozgłos i lokalny efekt „wszyscy o tym mówią”. Zaprosiliśmy:
lokalne gazety i portale,
osoby znane z social mediów, influencerów i twórców.
W mediach naprawdę zawrzało — portale pisały o wielkiej kolejce, a zdjęcia i relacje żyły własnym życiem w socialach.
Facebook Ads i Instagram Ads: zasięgi wystrzeliły
Na to wszystko nałożyliśmy płatną promocję. Ustawiliśmy kampanie Facebook Ads i Instagram Ads, które wzmacniały zasięg postów, zaproszeń i informacji o otwarciu.
Zasięgi wystrzeliły — a co najważniejsze, przełożyło się to na realny ruch w lokalu, nie tylko „lajki”.
Dzień otwarcia: 25 darmowych burgerów, konkursy, rabaty i… giga kolejka
Finał kampanii był dokładnie taki, jak powinien:
25 darmowych burgerów dla pierwszych osób,
konkursy i rabaty,
świetna energia na miejscu,
i to, co widzieli wszyscy: giga kolejka i tłum.
To nie był przypadek. To była konsekwencja strategii prowadzonej przez tygodnie.
Podsumowanie: jak wypromowaliśmy otwarcie Burger Shop w Rudzie Śląskiej
To otwarcie pokazało, że najlepsze efekty robi się wtedy, gdy marketing jest planem, a nie działaniem „na ostatnią chwilę”. Zrobiliśmy kampanię od A do Z:
teasery → ujawnianie szczegółów → content → identyfikacja → PR → reklamy → event.
Jeśli planujesz otwarcie lokalu i chcesz, żeby było o nim głośno — przygotujemy strategię i dowieziemy wszystko: treści, grafiki, sesje, reklamy i rozgłos.